TU BIJE SERCE
KORSZ

MKS Korsze – oficjalna strona klubu.
Wyniki, mecze, drużyna i aktualności.

Ostatni wynik

MKS Korsze
11 : 3
GKS Salęt Boże
15.11.2025 Kolejka 13

Następny mecz

MKS Korsze
vs
KP Pomarańcze Korsze
21.03.2026 15:00 Kolejka 14

Archiwum artykułów

Archiwum

Mamy to!

Pierwsze słowo jakie nasuwają się po dzisiejszym spotkaniu to "NARESZCIE", ponieważ wygrywając dziś zanotowaliśmy pierwsze zwycięstwo na własnym stadionie w obecnych rozgrywkach. Co najważniejsze cieszą punkty ale i gra która z każdym spotkaniem jest coraz lepsza. W porównaniu do ostatniego spotkania trener Marczuk znów zamieszał składem dając szansę od początku m.in. Jurańcowi i Bukowskiemu. I to właśnie ten pierwszy już w 3 minucie zachował się najprzytomniej w polu karnym doskakując do wybitej piłki przez bramkarza i pewnym strzałem wyprowadza nas na prowadzenie. Nasi zawodnicy ani myśleli spocząć na laurach w dalszym ciągu atakując Unię. W pierwszej połowie, która należy do nas stworzyliśmy sobie jeszcze 3 dobre okazje do zdobycia bramki z których wykorzystaliśmy tylko jedną za sprawą Kozłowskiego. Goście w tej części spotkania nie mieli za wiele argumentów. Drugie 45 minut to odważniejsza gra przyjezdnych, którzy szukali bramki kontaktowej i ku temu mieli dwie doskonałe okazje. Pierwszą w ładnym stylu wybronił Jaworski, przy drugiej pomogło nam boisko(Karczewski nie trafił do pustej bramki z 4 metrów po odbiciu się piłki od nierównego boiska). MKS również miał swoje sytuacje, groznie strzelał Trafarski, Filipowicz, Kozłowski a z najbliższej odległości nie trafił Gąsiorowski. Warto wspomnieć że ostatnie 20 minut graliśmy z przewaga zawodnika. W doliczonym czasie gry Karczewski przy ogromnej pomocy sędziego bocznego(3 metrowy spalony) zdobywa honorowego gola. Celowo nie wspomniałem w tym opisie o błędach sędziowskich, gdyż tak słabych sędziów to chyba na B-klasie dawno nie widziano! Teraz przed nami bardzo istotne i ważne dwa tygodnie, które powiedzą nam wszystko o naszej drużynie. Pierwszy test już w najbliższą środę w Białej Piskiej. MKS Korsze - Unia Susz 2:1 (2:0) 1:0 - Juraniec (3), 2:0 -Kozłowski (35), 2:1 -Karczewski (93), MS Korsze: Jaworski - Solecki, Krajewski, Sawicki, Branicki - Bociej (73' Piwiszkis), Trafrarski (69' Gąsiorowski), Bukowski (85' Jędrzejewski), Cyliński, Kozłowski - Juraniec (55' Filipowicz)

Czytaj dalej
Archiwum

Odczarować swoje boisko!

Bilans spotkań u siebie naszej drużyny wygląda fatalnie. W chwili obecnej pod tym względem jesteśmy drugą najsłabszą ekipą. Tym razem o pierwsze zwycięstwo w domu powalczymy z Unią Susz. Goście pomimo tego, że może sama nazwa nie robi wrażenia to solidna drużyna prowadzona przez dobrego szkoleniowca jakim jest Jarek Płoski, potrafiąca walczyć jak równy z równy z każdym w tej lidze. Do Korsz jak zapowiadają przyjeżdzają po "swoje". MKS zagra bez podpory obrony Jacka Gabrusewicza, który wypadł nam najprawdopodobniej do końca rundy, Miłka (wyjazd za granicę)  oraz Konrada Szerszenia (kartki), natomiast do gry powraca Branicki, Juraniec oraz najprawdopodobniej Trafarski. Nasi zawodnicy postarają się odczarować własne boisko, a co za tym idzie kontynuować passę trzech spotkań ligowych bez porażki. Początek w sobotę o godzinie 16

Czytaj dalej
Archiwum

Awans w świetle jupitrów

MKS Korsze po bramkach Piotra Kozłowskiego oraz Jacka Bukowskiego pokonał na wyjezdzie Polonie Lidzbark Warmiński 2:1. W kolejnej rundzie 28 września zagramy z III ligowym Huraganem Morąg Polonia Lidzbark Warmiński - MKS Korsze 1:2 (0:1) 0:1 - Kozłowski, 0:2 - Bukowski, 1:2 - ? MKS: Jaworski - Krajewski (Solecki), Branicki, Sawicki, Gąsiorowski M., Bociej (Trafarski), Kozłowski, Cyliński (Jędrzejewski), Miłek (Juraniec),Filipowicz, Bukowski

Czytaj dalej
Archiwum

Bez bramek w Mrągowie

Po niezłym spotkaniu w wykonaniu naszej drużyny przywozimy punkcik z Mrągowa tym samym nie przegraliśmy trzeciego meczu z rzędu. Do spotkania przystąpiliśmy osłabieni brakiem Trafarskiego, Gabrusewicza, Branickiego, a na rozgrzewce przedmeczowej do tej trójki dołączył Juraniec. Wobec tylu ubytków w składnie doszło do kilku korekt m.in szansę od początku dostał Miłek, a Bukowski i Jędrzejewski na boisko w obecnym sezonie wybiegi po raz pierwszy. Zarówno pierwsza połowa jak i druga toczył się pod nasze dyktando, gospodarze ograniczyli się do gry z kontry. W pierwszej części dobrych okazji nie wykorzystał dwa razy Szerszeń i raz Kozłowski, ze strony Mrągowii jedyna sytuacja miała miejsce w 37 minucie gdzie po błędzie sędziego Oleszko nie trafia w bramkę w sytuacji sam na sam (sędzia nie odgwizdał "kartkowego"faulu na Bocieju). Druga połowa podobna z tą różnicą że gospodarze trafiają w poprzeczkę z rzutu wolnego, my natomiast znowu nie możemy wpakować piłki do siatki choć kilka okazji było. Najlepszą miał w samej końcówce Filipowicz jednak zmierzającą piłkę do bramki z linii bramkowej wybił jeden z obrońców. Podsumowując dobre, spotkanie MKS-u, który był w tym dniu DRUŻYNĄ! a tego w ostatnim czasie brakowało. Mrągowia Mrągowo - MKS Korsze 0:0 MKS Korsze: Jaworski - Krajewski, Piwiszkis, Sawicki, Branicki - Bociej, Solecki, Miłek (65' Bukowski), Gąsiorowski M. (80'Jędrzejewski), Cyliński, Kozłowski - Szerszeń (74' Filipowicz)

Czytaj dalej
Archiwum

Fatum własnego boiska

MKS Korsze po raz kolejny zawiódł swo­ich kibi­ców i kolejny raz nie potra­fił wygrać na własnym stadionie. Tym razem pod­opiecz­nych Zbigniewa Marczuka zatrzy­mał ostatni w tabeli Omulew Wielbark. MKS mimo kilku świet­nych oka­zji zaledwie raz zna­lazł spo­sobu na zdo­by­cie gola i musi zado­wo­lić się tylko remisem. Od pierwszych minut tempo spotkania dyktowała nasza drużyna  głównie za sprawą Piotra Trafarskiego, który był wszędzie. MKS stwarzał sytuacje, jednak albo pudłowali nasi gracze albo też świetnie interweniował bramkarz przyjezdnych (na bramkę uderzali Trafarski, Kozłowski, Sawicki, Szerszeń, Cyliński). W 40 minucie z urazem boisko opuszcza Trafarski a pięć minut pózniej Gabrusewicz.Obra gry drugiej połowy w porów­na­niu do pierw­szej połowy nie­wiele się zmie­nił. Jednak w 55 minucie goście oddają pierwszy a zarazem ostatni celny strzał, który wpada do naszej bramki (chwilę wcześniej Szerszeń nie wykorzystał 200% sytuacji). Do końca meczu walczymy o bramkę, którą w 88 minucie pomagają nam zdobyć przyjezdni (po strzale Kozłowskiego jeden z obrońców zmienił lot piłki czym zmylił bramkarza). W doliczonym czasie gry kotłuje się w polu karnym Omulwi ale spotkanie kończy się tylko i aż remisem. Oprócz straty dwóch punktów straciliśmy na następne spotkanie trzech zawodników Trafarski, Gabrusewicz i Branicki. MKS Korsze - Omulew Wielbark 1:1 (0:0) 0:1 - Kwiecień (55), 1:1 - samobójcza (88), MKS Korsze: Jaworski - Krajewski, Gabrusewicz (46' Piwiszkis), Sawicki, Branicki - Bociej, Solecki, Trafrarski (40' Miłek), Cyliński, Kozłowski - Szerszeń (74' Filipowicz)  

Czytaj dalej
Archiwum

Wygrać w domu

Liga lekko nabiera rozpędu, po wygranej w Łukcie w dniu dzisiejszym zmierzymy się z drużyną z Wielbarka. Goście dosyć niespodziewanie pozostali w gronie IV ligowców (po wycofaniu się Startu Działdowo) i po pięciu kolejkach widać, że nie do końca byli przygotowani na ten fakt. W drużynie doszło do kilku zmian, przede wszystkim dołączyło kilku juniorów oraz chłopaków z niższych lig, ale również kilku doświadczonych graczy pozostało takich jak chociażby Kwiecień. Goście którzy na dziś zamykają ligową tabelę (grali dotychczas wyłącznie ze spadkowiczami) do Korsz przyjadą nie mając nic do stracenia. A co u nas? A to że chyba nikt nie wyobraża sobie tego żeby trzy punkty po raz pierwszy w tym sezonie nie zostały w Korszach i chociaż trzeba szanować każdego przeciwnika to z takim jak dziś grając u siebie po prostu trzeba WYGRYWAĆ! Bo jak nie dziś to kiedy?! Wiadomo również, że w porównaniu do poprzedniego spotkania dojdzie do kilku zmian które pozwolą na grę bardziej ofensywną. Początek spotkania o 17.00

Czytaj dalej
Archiwum

Cenne trzy punkty!

Bardzo cenne punkty przywiezli nasi zawodnicy z Łukty. Wygrana jak najbardziej zasłużona, ale osiągnięta w małych bólach. Oj mecz te z III ligi, a te które rozgrywamy obecnie w IV lidze to najprościej mówiąc dwa różne światy. Kiedy jechało się do Ostródy, Ełku, Łomży to wychodząc na boisko można było chociaż na chwilę poczuć się piłkarzem. Teraz kiedy gramy takie spotkanie jak w Łukcie gdzie na samym meczu jest dosłownie 15 kibiców, boisko kiepskie a 50 metrów dalej odbywają się dożynki to..... No i właśnie troszkę dożynkowy był to mecz. Gospodarze wyszli na nas aż pięcioma obrońcami broniąc się niemalże przez cały mecz. My graliśmy bardzo wolno chcąc jak najmniejszym nakładem sił zdobyć trzy punkty. Pierwsza połowa to posiadanie piłki 70% do 30% jednak to Warmiak był bliższy bramki. Drugie 45 minut już dużo lepsze w naszym wykonaniu czego efektem była bramka z rzutu wolnego Piotrka Kozłowskiego. Dalej dążyliśmy do podwyższenia wyniku i zamknięcia spotkania jednak Piotr Trafarski(piłka wybita z linii bramkowej) ani Mateusz Cyliński nie potrafili w dogodnych sytuacjach trafić do bramki. W 75 minucie dał o sobie znać były nasz zawodnik Łukasz Wozniak który ładnym strzałem z wolnego doprowadził do wyrównania. Na odpowiedz naszą czekaliśmy 6 minut i za sprawą Konrada Szerszenia zdobywamy jak się okazuje zwycięską bramkę. Warto odnotować dobry debiut Kamila Jaworskiego. Kolejne spotkanie w najbliższą środę o godzinie 17 z Omulew Wielbark Warmiak Łukta - MKS Korsze 1:2 (0:0) 0:1 - Kozłowski (49), 1:1 - Wozniak (75), 1:2 - Szerszeń (81)

Czytaj dalej
Archiwum

Odbić się od dna

Przed nami piąta seria spotkań, a w niej nasza drużyna uda się do Łukty na mecz z miejscowym Warmiakiem. Gospodarze do drużyna złożona głównie z olsztyniaków którzy stanowią 90% całości , a wśród nich dobrze nam znany Łukasz Wozniak, który jeszcze w poprzednim sezonie reprezentował nasze barwy.Treningi Warmiaka odbywają się nie gdzie indziej jak w ...Olsztynie. Jest do drużyna mająca dwie twarze, pierwsza to ta która gra na własnych "śmieciach" gdzie potrafi urwać punkty Suszowi (red.3:3) i minimalnie przegrać z Wikielcem (red.2:3), druga to ta z wyjazdów gdzie mocno zostali rozstrzelani przez Białą Piskę oraz Gołdap odpowiednio 6:0 i 7:0. Powodem tak różnych wyników jest kadra jaką trener Warmiaka ma do dyspozycji w domu a jaką na wyjezdzie. Ostatnio w Gołdapi grali gołą jedenastką.  Miejsce Łukty w tabeli nie odzwierciedla potencjału drużyny w której występują tacy zawodnicy jak Wozniak, Wronka, Kierstan, Kubiński, Narojczyk, Kowalski. W porównaniu do poprzedniego spotkania w naszej drużynie zobaczymy Gabrusewicza i Trafarskiego co jest dużym wzmocnieniem. Istnieje również duże prawdopodobieństwo, że w bramce ujrzymy nowego zawodnika jakiego pozyskaliśmy z Victorii Bartoszyce Kamila Jaworskiego. Początek spotkania o godzinie 16 {jcomments on}

Czytaj dalej
Archiwum

Wstydliwa porażka

Tak słabego początku sezonu nikt się nie spodziewał. Nasza drużyna w czterech spotkaniach wygrała zaledwie jedno. Tym razem dostaliśmy łomot od Zatoki Braniewo aż 1:4! Do spotkania przystąpiliśmy osłabieni brakiem dwóch najbardziej doświadczonych zawodników Jacka Gabrusewicza oraz Piotra Trafarskiego i brak tych graczy był bardzo bardzo widoczny. Ten mecz pokazał jak bardzo uzależnieni jesteśmy od tej dwójki. Pierwszy "trzyma" obronę drugi "nakręca" nasze akcje.  O samym spotkaniu można jedynie napisać tyle, że popełniając takie błędy w tyłach nie da się nawet zremisować. Dziś Zatoka podobnie jak przed tygodniem Błękitni ograniczają się do "kopania" piłki na jednego napastnika (Komorowski, tydzień wcześniej Różewicz) i to na naszą drużynę wystarcza. Drużynie potrzebny jest duży wstrząs bo najprościej mówiąc nie wypada nam tak grać! MKS Korsze - Zatoka Braniewo 1:4 (1:2) 0:1 - Komorowski (21), 1:1 - Szerszeń (27), 1:2 - Komorowski (31), 1:3 - Wolak (70), 1:4 - Salkowski (85) MKS Korsze: Żywicki - Krajewski, Bociej, Sawicki, Branicki - Piwiszkis, Solecki, Juraniec (60'Miłek), Cyliński (72'Gąsiorowski M.), Kozłowski - Szerszeń (74' Filipowicz)

Czytaj dalej

Nasi sponsorzy