TU BIJE SERCE
KORSZ

MKS Korsze – oficjalna strona klubu.
Wyniki, mecze, drużyna i aktualności.

Ostatni wynik

MKS Korsze
11 : 3
GKS Salęt Boże
15.11.2025 Kolejka 13

Następny mecz

MKS Korsze
vs
KP Pomarańcze Korsze
21.03.2026 15:00 Kolejka 14

Archiwum artykułów

Archiwum

MKS najlepszy w powiecie!

Po Granicy przyszedł czas na Orlęta. MKS ponownie nie stracił bramki strzelając aż cztery i pokazał kto rządzi w powiecie!   Piąte zwycięstwo z rzędu(trzecie bez straconej bramki) zanotował MKS Korsze, którego ofiarą tym razem padł sąsiad za miedzy Orlęta Reszel. Trzy bramki zdobył Piotr Kozłowski, a jedną dołożył jego imiennik Trafarski. Orlęta Reszel - MKS Korsze 0:4 (0:0) 0:1 - Kozłowski (53'), 0:2 - Kozłowski (65'), 0:3 - Trafarski (83'), 0:4 - Kozłowski (87') MS Korsze: Jaworski - Bociej, Krajewski, Sawicki, Branicki - Trafarski , Miłek (84' Gąsiorowski), Cyliński, Solecki (68' Obidowski), Kozłowski - Juraniec (46' Piwiszkis, 79' Jędrzejewski) Opis meczu oraz więcej zdjęć wkrótce. {jcomments on}

Czytaj dalej
Archiwum

Pierwsze derby nasze!

Pewne i przekonywujące zwycięstwo odnieśli nasi zawodnicy w derbowym spotkaniu z Granicą Kętrzyn. W porównaniu do poprzedniego meczu ZNOWU wystąpiliśmy w innym zestawieniu ze względu na kontuzję Piotra Trafarskiego i Konrada Szerszenia. Pomimo tych osłabień(warto dodać jeszcze brak Gąsiorowskiego A.,Gabrusewicza, Bukowskiego) spotkanie od samego początku toczyło się pod nasze dyktando co dosyć szybko udokumentowaliśmy dzięki Adamowi Krajewskiemu, który po dośrodkowaniu Piotrka Kozłowskiego "przełożył" sobie zawodnika gości spokojnie umieszczając piłkę w siatce. Po stracie bramki mogłoby się wydawać, że Granica ruszy mocniej na naszą drużynę, jednak nic bardziej mylnego. To my w dalszym ciągu nadawaliśmy to grze i w 25 minucie Jacek Miłek będąc 12 metrów od bramki nieczysto trafił w piłkę, a ta wpadła za kołnierz bramkarzowi. Chwilę później Miłkowi wychodzi "centrostrzał" i piłka ociera się o zewnętrzną część słupka. W 40 minucie Granica mogła jeszcze wrócić do gry za sprawą Bobrowskiego, który po indywidualnej akcji przegrał pojedynek z Kamilem Jaworskim. Druga połowa wyglądała nieco, goście zagrali odważniej dzięki czemu mogliśmy ich kontrować. I tak w 60 minucie po jednej z takich kontr Konrad Juraniec jest faulowany w polu karnym i Paweł Sawicki podwyższa wynik spotkania. Do końca meczu pomimo jeszcze trzech setek z naszej strony wynik nie ulega zmianie. MKS Korsze - Granica Kętrzyn 3:0 (2:0) 1:0- Kajewski (8'), 2:0 - Miłek (24'), 3:0 - Sawicki (60' karny) MS Korsze: Jaworski - Bociej, Krajewski, Sawicki, Branicki - Piwiszkis (87' Obidowski), Miłek (70' Filipowicz), Cyliński, Solecki (65' Gąsiorowski), Kozłowski - Juraniec (84' Jędrzejewski)

Czytaj dalej
Archiwum

Nerwowo ale zwycięsko!

Cenne trzy punkty przywieźli z Giżycka zawodnicy MKS Korsze, którzy pokonali miejscowych 2:0. Tym samy nasza drużyna na chwilę obecną jest najlepiej punktującą ekipą na wyjeździe. Na wstępie należy wspomnieć, iż pomimo obfitych kilkudniowych opadów murawa boiska w Giżycku wyglądała wzorowo. Na takiej płycie nasi zawodnicy czuli się bardzo dobrze co widać było od początku spotkania. Już w 2 minucie należał nam się rzut karny po ewidentnym faulu na Jurańcu, jednak tego dnia sędzia główny jak i jego pomocnik, a raczej pomocniczka nie mieli najlepszego dnia. Chwilę później po składnych akcjach dobrych sytuacji nie wykorzystuje Kozłowski i Szerszeń. I kiedy wydaje się że w końcu piłka musi wpaść do bramki ona wpada jednak sędzina dopatruje się spalonego o którym nie może być mowy! (po strzale Jurańca piłka odbija się na 8 metrze od jednego z obrońców Mamr po czym spada na 12 metr pod nogi Kozłowskiego, który lokuje ją w bramce) - koszmarny błąd sędziny! Ta decyzja wprowadziła wiele nerwowości w poczynania naszych chłopaków i pomimo bardzo dużej przewagi do przerwy gramy(czytaj gadamy) nie potrafimy tego udokumentować. Drugie 45 minut wygląda podobnie jak pierwsze. Duża przewaga MKS-u i duża nieskuteczność. W 60 minucie z powodu urazu boisko musi opuścić nasz lider Trafarski. Gospodarze w tym czasie starają się zaatakować odważniej stwarzając nam szansę na kontrę i po jednej z nich sytuację sam na sam wykorzystuje Juraniec. Od tego momentu gra się naszej drużynie swobodniej czego konsekwencją jest zdobyta druga bramka przez Szerszenia (strzał z 6 metrów). Do końca kontrolujemy spotkanie nie pozwalając młodej drużynie z Giżycka na zbyt wiele. Mamry Giżycko - MKS Korsze 0:2 (0:0) 0:1 - Juraniec (75'), 0:2 - Szerszeń (80') MS Korsze: Jaworski - Bociej, Krajewski, Sawicki, Branicki - Piwiszkis, Trafrarski (60' Gąsiorowski), Juraniec (84' Filipowicz), Solecki (82' Obidowski), Kozłowski - Szerszeń

Czytaj dalej
Archiwum

Urodziny Prezesa!

W dniu dzisiejszym swoje 60 urodziny obchodzi Prezes naszego klubu Franciszek Kuleszo. Z tej okazji składamy Prezesowi moc życzeń: uśmiechu, zdrowia, radości, mnóstwa prezentów i gości, przyjaźni wielkich i małych, wielu przygód niebywałych i uśmiechu wesołego i wszystkiego, wszystkiego najlepszego! STO LAT PREZESIE!!!

Czytaj dalej
Archiwum

Coś zaczyna się dziać!

Bardzo cenne trzy punkty z bardzo ciężkiego terenu przywieźli dziś zawodnicy MKS Korsze, którzy pokonali Romintę Gołdap 2:1. Wyniki wczorajszych spotkań sprawiły, że w przypadku dzisiejszego zwycięstwa gospodarzy Rominta zostałaby liderem tabeli. Ten fakt oraz bilans spotkań na własnym boisku (cztery zwycięstwa z bramkami 15-0!) wskazywały faworyta tego spotkania i pierwsza połowa to potwierdziła. To gospodarze posiadali przewagę z której nie zawiele wynikało jednak po błędzie bramkarza (wcześniej Kamil popisał się ładną paradą po strzale Mościńskiego) na przerwę schodzimy przegrywając. My natomiast w tej części spotkania odgryźliśmy się tylko raz za sprawą Jurańca (bramkarz obronił). Drugie 45 minut to już nasze granie, widzieliśmy drużynę z ostatnich spotkań, wybieganą, walczącą o każdy metr boiska. Ta dobra gra szybko przełożyła się na bramkę, którą zdobył po indywidualnej akcji Kozłowski (ładna asysta Trafarskiego). Po zdobyciu wyrównującego gola nie cofnęliśmy się dążąc do zdobycia drugiego (bliski tego dwukrotnie był Kozłowski). Aż w 70 minucie po kontrze będącego ostatnio dobrej dyspozycji Cylińskiego (asysta Szersznia) zdobywamy jak się później okazało zwycięską bramkę. Trzeba szczerze przyznać że w ostatnich 15 minutach gospodarze zaprzepaścili trzy dobre okazje w tym rzut karny (Paszkowski nie trafił w bramkę). Jednak po raz kolejny potwierdziło się suma szczęścia zawsze równa się zeru gdyż przed tygodniem my z 11 metrów nie trafiliśmy a teraz przeciwnik. Podsumowując kolejne dobre spotkanie naszej drużyny, dzięki któremu z 13 miejsca awansowaliśmy na 9. Obyśmy po każdej kolejce pieli się w górę tabeli. Rominta Gołdap - MKS Korsze 1:2 (1:0) 1:0 - Wierzbicki (30'),  1:1 - Kozłowski (51'), 1:2 - Cyliński (70') MS Korsze: Jaworski - Bociej, Krajewski, Sawicki, Branicki - Piwiszkis (90' Obidowski), Trafrarski, Juraniec (63' Filipowicz), Cyliński, Kozłowski - Szerszeń

Czytaj dalej
Archiwum

Puchary mają swoje prawa!

Sporą niespodziankę sprawili nasi zawodnicy eliminując z 1/16 Wojewódzkiego Pucharu Polski występującego w III lidze Huragana Morąg! Ostatnie wyniki, a raczej gra naszej drużyny dawała nadzieję na pozytywny wynik w spotkaniu z faworyzowaną ekipą z Morąga. Historia spotkań pucharowych również przemawiała za nami (w 2010 roku w finale wojewódzkim pokonaliśmy gości w identycznym stosunku). Pierwsza połowa w wykonaniu obu ekip taka troszkę sparingowa, w której goście grali a my kontrowaliśmy. I tak w 25 minucie na indywidualną akcje zdecydował się Cyliński, który po minięciu trzech zawodników trafia w słupek. Chwilę pózniej Mateusz już był konkretniejszy i po błędzie Imianowskiego ładną "wcinką" otwiera wynik spotkania. Drugie 45 minut to dążenie Huraganu do wyrównania i ofiarna, pełna poświęceń, a co najważniejsze mądra gra MKS-u. W tej części meczu graliśmy naprawdę dobrze. Przyjezdni dalej grali atakiem pozycyjny a my staraliśmy się To wykorzystać i tak po jednym z wypadów Szerszeń dobrej sytuacji nie trafia w bramkę. Goście stworzyli zaledwie jedną bramkową sytuacje po której Branicki wybija piłkę zmierzającą do naszej bramki. W ostatniej akcji meczu w nasze pole karne wbiega nawet bramkarz po czym piłkę wybija Kozłowski i po wygraniu pojedynku biegowego z jednym z obrońców Juraniec trafia do pustej bramki ustalając wynik spotkaniach. W 1/8 zagramy u siebie z Błękitnymi Orneta MKS Korsze - Huragan Morąg 2:0 (1:0) 1:0 - Cyliński (35'),  2:0 - Juraniec (93') MS Korsze: Jaworski - Solecki, Krajewski, Sawicki, Branicki - Piwiszkis  (88' Obidowski), Gąsiorowski M.(75' Trafrarski) , Bukowski (83' Filipowicz ), Cyliński, Kozłowski - Szerszeń(70' Juraniec) MKS Korsze – Huragan Morąg 2:0 Cresovia Górowo Iławeckie – Błękitni Orneta 1:4 SKS Szczytno – Omulew Wielbark 4:3 Tęcza Biskupiec – Mrągowia Mrągowo 4:0 Wel Lidzbark – Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 0:9 Avista Łążyn – Start Nidzica 2:0 Olimpia II Elbląg – Polonia Pasłęk 8:0 Olimpia III Elbląg – Concordia Elbląg (4 października) Vęgoria Węgorzewo – Orlęta Reszel 3:4 Granica Kętrzyn – Rominta Gołdap 3:1 Mamry Giżycko – MKS Ełk 0:4 MKS Ruciane/Nida – Znicz Biała Piska 0:4 Jeziorak Iława – Czarni Rudzienice 5:0 GKS Wikielec – Motor Lubawa 1:5 Warmiak Łukta – Sokół Ostróda 0:5 LKS Różnowo – GKS Stawiguda 5:3   Pary 1/8 finału: MKS Korsze – Błękitni Orneta SKS Szczytno – Tęcza Biskupiec Avista Łążyn – Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie Olimpia II Elbląg – Olimpia III Elbląg / Concordia Elbląg Orlęta Reszel – Granica Kętrzyn Znicz Biała Piska – MKS Ełk Jeziorak Iława – GKS Wikielec / Motor Lubawa LKS Różnowo – Sokół Ostróda

Czytaj dalej
Archiwum

Fajny dodatek do ligi

W dniu jutrzejszym w ramach 1/16 Wojewódzkiego Pucharu Polski MKS Korsze podejmie na własnym stadionie III ligowca z Morąga. Drużyna gości to czołowa ekipa w naszym województwie, która od wielu lat utrzymuje swój wysoki poziom. Najmocniejszą bronią przyjezdnych jest ich trener Czesław Żukowski, który zapowiedział że interesuje go tylko zwycięstwo. Zapewne w porównaniu do ostatniego meczu zarówno u gości jak i u nas nastąpi kilka roszad. Początek spotkania o godzinie 15.30

Czytaj dalej
Archiwum

Lider zatrzymany

Bardzo dobre widowisko obejrzeli widzowie, którzy wybrali się na spotkanie naszego MKS Korsze z liderem z Wikielca. Po pasjonującym meczu TYLKO remisujemy. Z pełną świadomością napisałem TYLKO gdyż naszej drużynie rozgrywająca tego dnia najlepszy mecz w IV lidze należało się zwycięstwo. To my od samego początku nadawaliśmy ton grze. Już w 7 minucie doskonałej sytuacji nie wykorzystał Szerszeń. Z każdą minutą nasi zawodnicy nakręcali się mocniej i w niemalże w każdej akcji czuć było bramkę. Widać było u nas dużą determinacje i poświęcenie co po meczu podkreślał trener gości. Jedynie czego brakowało nam to wykończenia sytuacji bądz po prostu szczęścia. Goście mieli, aż zanadto jego bo jak można nazwać fakt że w meczu oddaje się dwa strzały w tym jeden celny, zdobywa się dwie bramki (pierwsza od poprzeczki i słupka, druga po samobóju), wybronić rzut karny(Kozłowski) czy wyjść bez szwanku w sytuacji kiedy wystarczy piłkę skierować do ...pustaka(Piwiszkis) i nie przegrać spotkania. Tego dnia Wikielec był na tle naszej drużyny blady i choć dopisujemy sobie punkt z liderem to po spotkaniu należy powiedzieć że straciliśmy dwa. MKS Korsze - GKS Wikielce 2:2 (1:1) 0:1 - Łukasik (40), 1:1 - Krajewski (45), 1:2 - Solecki (50 -sam), 2:2 - Trafarski (65 k) MS Korsze: Jaworski - Solecki, Krajewski, Sawicki, Bociej - Piwiszkis  (88' Branicki), Trafrarski , Bukowski (90' Gąsiorowski), Cyliński, Kozłowski - Szerszeń

Czytaj dalej
Archiwum

Na co stać MKS?

Nasza drużyna w chwili obecnej jest na fali wznoszącej. W ostatnich czterech spotkaniach zdobyliśmy osiem punktów, jednak teraz czas na prawdziwy egzamin. W ciągu dziesięciu dni zagramy z trzema spadkowiczami, a obecnie drużynami które zajmują trzy pierwsze miejsca. Na pierwszy ogień idzie Znicz Biała Piska. Gospodarze dosyć niespodziewanie opuścili szeregi drużyn trzecioligowych co można uznać za dużą niespodziankę. Po spadku doszło do dużej rewolucji. Z drużyny odeszło wielu zawodników,a na ich miejsce przyszli nowi, głównie z Pisza, Łomży czy Orzysza. Siłą Znicza jest kolektyw. W porównaniu do poprzedniego sezonu brak indywidualności pokroju braci Świderski, Adamca czy Michałowskiego. Gospodarze są bardzo mocni szczególnie u siebie gdzie w trzech spotkaniach zdobyli dziewięć punktów zdobywając w nich 14 bramek! W naszej drużynie tradycyjnie jedni "wypadają" (Branicki) inni powracają (Szerszeń, Obidowski), trener znowu skorygować musi coś co ostatnio dobrze funkcjonowało. Początek spotkania 16.30

Czytaj dalej

Nasi sponsorzy