Po trzech długich miesiącach nasz zespół ponownie zagra w Orzyszu. 6 sierpnia w meczu otwarcia Klasy Okręgowej rywalizowaliśmy z Mazurem Pisz wysoko wygrywając 7:1, teraz wracamy, by powalczyć z kolejnym przeciwnikiem - Śniardwami Orzysz. Gospodarze sobotniego starcia zajmują aktualnie 9 miejsce w tabeli Klasy Okręgowej, a na ich koncie widnieje 17 punktów. Ciekawostką jest fakt, że aż 14 z nich dopisano po spotkaniach domowych, co tylko pokazuje, jak mocnym zespołem są Śniardwy, gdy grają na własnym obiekcie. Pewnym punktem drużyny z pewnością jest Paweł Adamiec, który w przeszłości występował w Mamrach Giżycko i Zniczu Biała Piska. Wspomniany zawodnik w ostatnich dwóch spotkaniach zdobył łącznie 4 bramki, co tylko potwierdza, że jest istotnym elementem drużyny z Orzysza. W naszych szeregach pełna mobilizacja. Po ostatnich niezłych występach mamy chrapkę na kolejne punkty. Od spotkania w Ełku swoją walkę z czasem toczą Mateusz Cyliński i Paweł Branicki, czyli kluczowi zawodnicy w układance Piotra Kozłowskiego. Niestety zarówno jeden, jak i drugi narzekają na podobne urazy. Na meczu zabraknie na pewno Adriana Stadnyka, którego jesienią już nie zobaczymy. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji trenera i z niecierpliwością czekają na sobotnie starcie.
Zawody poprowadzi trójka sędziowska w składzie: Rafał Śniadach (sędzia główny), Daniel Chrostek (sędzia asystent 1), Jacek Mieczkowski (sędzia asystent 2).
Mecz rozpocznie się w sobotę 5 listopada 2022r. o godzinie 13:00 na Stadionie Miejskim przy ul. 1 Maja w Orzyszu. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy!



Mecz z ostatnim w tabeli Żaglem okazał się ciężką przeprawą dla naszego zespołu. Byliśmy świadomi osłabień kadrowych, z którymi przyszło nam się mierzyć w sobotę. Z różnych przyczyn na wyjazd nie udali się: Piotr Trafarski, Piotr Sawicki, Paweł Branicki, Mateusz Filipowicz, Adam Skomorok oraz Jakub Opałka. Absencje wymienionych powyżej zawodników były dobrą okazją do zaprezentowania się dla innych. I tak oto swój debiutancki występ od pierwszych minut zaliczył Gabriel Mączyński. Kolejną szansę gry otrzymali również Jakub Kaczmarek i Kacper Czepanko, co z kolei pokazuje, że coraz śmielej stawiamy na młodzież. Wszystkich wspomnianych w drugiej części gry zastąpili kolejni młodzieżowcy w osobach Cypriana Frączka, Bartosza Steca i Dominika Kułakowskiego. Sam mecz staraliśmy się kontrolować posiadając piłkę częściej od rywala, jednak w oczy rzucały się błędy indywidualne i proste kiksy techniczne. W 16 minucie meczu dwójkowa akcja Piotra Kozłowskiego i Patryka Harasima przyniosła pierwszego gola w tym meczu. Nasz napastnik wykorzystał dokładne podanie i umieścił futbolówkę w długim rogu bramki Igora Ostaszewskiego, dzięki temu na przerwę zeszliśmy z jednobramkową przewagą. Niestety, tradycyjnie potrafimy szybko zepsuć sobie humory tracąc gola wyrównującego tuż po powrocie na murawę. Strata bramki podziałała na nas demotywująco, a w nasze poczynania wkradło się mnóstwo nerwowości. Ostatecznie z meczu wychodzimy obronną ręką zdobywając gola w 80 minucie spotkania. Wówczas w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Patryk Harasim, dla którego był to 14 gol w tym sezonie Klasy Okręgowej. Przed nami bardzo ciekawa końcówka rundy jesiennej, w której zagramy z zespołami zajmującymi pierwsze trzy lokaty w tabeli. Wydaje się, że właśnie te spotkania pokażą na co tak naprawdę stać drużynę Piotra Kozłowskiego. 

Miejski Klub Sportowy w Korszach